Solaris_manipulacje

Wernisaż wystawy o g. 18:00  8. listopada 2022

Wernisaż wystawy:
g. 18:00  8. listopada 2022

Galeria Grafiki Uniwersytetu SWPS Wrocław

08.11 - 30.11

Kuratorzy: Sławek Decyk, Michał Jakubowicz

Artyści (wstępna lista):

Basia Budniak
Sławomir Decyk
Tomek Dobiszewski
Michał Jakubowicz
Paweł Kula
Diego López Calvin
Tarja Trygg
Tomasz Wendland
Ilan Wolff
Piotr Wołyński

Projekt „Solaris” będący propozycją z zakresu powolnej fotografii (slow photography), od powstania, tj. od 2000 r., zakłada manipulację obrazem oraz podważanie umowy społecznej w zakresie definiowania fotograficznego medium. Długie, antymigawkowe ujęcia trwające od kilku miesięcy do kilku lat w specyficzny sposób emancypują najważniejszy w fotografii temat, a mianowicie – światło, ujmowane w kategoriach obiektu.

Metoda solarigraficzna zakłada hybrydalność procesu łączącego zastosowanie analogowych materiałów światłoczułych, konwencjonalne aparaty i konstrukcje typu ready-made lub DIY, przetwarzanie zdjęć przy użyciu skanerów, cyfrową ale surową postprodukcję (ograniczoną do parametrów typu kadrowanie, kontrast, jasność) oraz dystrybucję zdjęć w przestrzeniach sztuki i net artu. Udostępnienie formuły projektu „Solaris” – wpierw na serwerze free.art, obecnie na wielu autorskich stronach WWW – popularyzuje ją wśród twórców wizualnych z całego świata, przekładając się na różnorodność solarnych rysunków. Na specyfikę zdjęć solarigraficznych wpływa wiele czynników, wśród których najważniejsze są: długie ekspozycje na światło (czas), usytuowanie geograficzne (położenie i klimat), przyjęte założenia konstrukcyjne (kamera), przyzwolenie społeczne dotyczące obecności kamer w przestrzeni publicznej (kultura/społeczeństwo).

Kilkumiesięczne ekspozycje papierowych negatywów ujawniają rysunki – nazywane drogą Słońca, śladami słonecznymi – zależne od ruchu planety Ziemi, mającej za „rysik” nasłoneczniony otwór kamery. Kiedy aparat ukierunkowany jest pod światło, a proces trwa co najmniej kilka tygodni, fotografia uwidacznia, jak Ziemia porusza obrazem, tworząc na nim cykliczne linie. W skrajnych warunkach naświetlenia odbywają się bezkamerowo, przy zastosowaniu solarigramów. Matryca przylega do realnego przedmiotu, natomiast obiektem obrazu nadal pozostaje światło.

Zdjęcia zmieniają się ze względu na usytuowanie geograficzne kamer. Inne zmienne tj. pory roku, długość dni, wilgotność, wpływają na materialność mechanizmów i stan negatywów. Silne naświetlenia niekiedy wprost wypalają rysunki, natomiast duża wilgotność nakłada osobne warstwy, dodając obrazom walorów materialnych przedmiotów.

Mechaniczną bazą solarigrafii są kamery otworkowe (#pinholecamera) będące współczesnymi, kreatywnymi modyfikacjami camera obscura. Ze względu na zastosowane materiały lub produkty do realizacji kamer, techniki solarigraficzne mają charakter recyklingowy, ale też symboliczny czy subwersywny, wyznaczają bowiem procesualne
ko-teksty (U. Eco) dla tworzonych obrazów.

W światowych metropoliach i dużych miastach przyzwolenie społeczne na obecność kamer monitorujących życie publiczne jest duże. Czym innym jednak jest przetwarzanie jednego obrazu przez wiele miesięcy lub lat za pomocą rzemieślniczych kamer. Niezidentyfikowane obiekty, puszki, pudełka, papiery fotograficzne pozostawiane w przestrzeniach publicznych, nierzadko są niszczone przez przechodniów. W ten sposób zdjęcia stają się świadectwami zgody lub jej braku na to, co odbiega od normy w przestrzeni publicznej. W innych przypadkach obrazy pokazują widoki z miejsc, gdzie zlokalizowane są pracownie artystów lub w których sztuka miesza się z prywatnością.

Michał Jakubowicz

Dziękuję za zdjęcia i cierpliwość.
Na oko i bez Twojego komentarza widać wyraźnie, że są to półroczne naświetlenia słońca, więcej niż poprawne od strony technicznej. Wszystkie solaria powinny mieć takie w posiadaniu, przynajmniej jedną wiszącą na ścianie solarigrafię:). Jednak dla osoby poszukującej czegoś więcej niż technikalia procesu otworkowego, czegoś więcej niż zachwyt nad odcieniem i głębią zieleni, przekroczenie aspektów estetycznych obrazów stwarza szansę na uwolnienie myśli z tego więzienia. Niezwykle cennym doświadczeniem mogą stać się wszelkie próby wyjścia poza szablon istniejący w solarigrafii (tej z pierwszego projektu) i poszukiwanie innych dróg oraz stosowanie własnych rozwiązań do pracy z fenomenem światła.

Upłynęły 22 lata od upublicznienia pierwszej strony projektu „Solaris 2000” na nieistniejących dzisiaj serwerach free.art. Solarigrafia i towarzyszące jej idee (czy to zaadaptowane dosłownie, czy to opacznie zrozumiane, w tym również rozwijane i popularyzowane pod zmienioną nazwą: solargraphy – Tarja Trygg), funkcjonują dzisiaj globalnie. Taki efekt przemian i manipulacji, jako następstwa uwolnienia idei projektu „Solaris 2000”, był brany pod uwagę przez jego twórców. Nazwa solarigrafia nie powstała na potrzeby określenia jej aspektów technicznych, ani jako wyłącznie nadanie nazwy takim obrazom. W naszym rozumieniu oraz intencjach była ona rodzajem praktyki artystycznej, propozycją wspólnego doświadczenia światłoczułości w wymiarze globalnym, właśnie dzięki pojawieniu się wtedy Internetu. Środkowe „i” w nazwie zostało użyte jako podkreślenie zupełnie nowych w polu sztuki możliwości sieci. Nazwa solarigrafia jako słowo stworzone w języku polskim zostało przetłumaczone około 2003 r. na język angielski jako solargraphy.

Z dzisiejszej perspektywy można uznać, że projekt „Solaris 2000” był nie tylko rodzajem wprowadzenia, inicjacji, zaproszeniem do zrobienia „wspólnego zdjęcia”, ale raczej samoistnym, autentycznie otwartym, czekającym na swoje metamorfozy i odkształcenia zjawiskiem.
Spójrzmy na solarigrafię jak na wachlarz możliwości sprzęgniętych z każdą podejmowaną decyzją w ramach realizowanego projektu. Solarigrafię rozumianą jako poszerzanie doświadczenia światłoczułości, będącej pośrednikiem a nie celem w rozpoznawaniu możliwości sztuki. Światłoczułość to język sztuki z potencjałem kodowania widoków spoza obszarów naszej widzialności.

Sławomir (Slavo) Decyk

EXIT CODE

8 Mediatons Biennale Polska

2022